Depozyty w CAW

Przez blisko pięćdziesiąt lat sprawa zwrotu akt personalnych oraz depozytów po żołnierzach Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie poległych w czasie II wojny światowej nie mogła być pozytywnie rozwiązana ze względów politycznych. Dopiero w 1996 r. Wojskowa Komisja Archiwalna i Naczelna Dyrekcja Archiwów Państwowych podjęły tę sprawę ponownie.

Statutowym obowiązkiem powołanej przez MON Wojskowej Komisji Archiwalnej było rozpoznanie zasobów archiwalnych państw byłego Związku Radzieckiego pod kątem badania losów obywateli Rzeczypospolitej, a szczególnie żołnierzy polskich zaginionych w czasie II wojny światowej. Jednakże po rozpoczęciu badań obszar jej zainteresowań uległ znacznemu poszerzeniu. W harmonogramie prac umieszczono również kwestię depozytów po żołnierzach PSZ znajdujących się w Wielkiej Brytanii. We współpracy z Naczelną Dyrekcją Archiwów Państwowych rozpoczęto starania o przejęcie akt personalnych i depozytów polskich żołnierzy. W czasie prac odtworzono losy spuścizny po polskich żołnierzach w Wielkiej Brytanii.

Idea sprowadzenia pamiątek po polskich żołnierzach, a szczególnie akt personalnych, spotkała się z życzliwym przyjęciem ówczesnego ministra ON Jerzego Szmajdzińskiego. Uznał on, że sprowadzenie akt personalnych polskich żołnierzy walczących w okresie II wojny światowej ma uzasadnienie zarówno historyczne, jak i merytoryczne. Scalenie zbioru akt personalnych przechowywanych w archiwach brytyjskich ze znajdującymi się w CAW aktami personalnymi żołnierzy pełniących służbę w WP od 1918 r. miałoby wymiar naukowo-badawczy i społeczny. Centralne Archiwum Wojskowe, jako instytucja prawnie powołana do gromadzenia, przechowywania i udostępniania materiałów archiwalnych wytworzonych przez jednostki i komórki resortu ON, wydaje odpisy dokumentów, wszelkiego rodzaju zaświadczenia, o przebiegu służby i pracy w wojsku. Poszerzenie bazy źródłowej pozwoliłoby na udzielanie pełniejszych, dokładniejszych informacji.

W 1996 r. Podsekretarz Stanu MON Andrzej Załucki powierzył płk. Andrzejowi Bartnikowi, szefowi Centralnego Archiwum Wojskowego, dalsze prowadzenie spraw merytorycznych związanych ze sprowadzeniem akt z Wielkiej Brytanii. Opracowano harmonogram prac, zarezerwowano powierzchnię magazynową w Archiwum, jednak ostatecznie, pomimo licznych zabiegów i starań resortu, kwestia ta nie została sfinalizowana.

Przełom nastąpił 14 stycznia 2003 r., kiedy w siedzibie Podsekretarza Stanu do Spraw Społecznych MON przedstawiciele Departamentu Wychowania i Promocji Obronności MON, Centralnego Archiwum Wojskowego i Muzeum Wojska Polskiego spotkali się z attaché wojskowym i morskim Wielkiej Brytanii płk. Ianem Forresterem Wattsem. W trakcie spotkania płk Watts poinformował, że Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii zgadza się na przekazanie depozytów po poległych żołnierzach PSZ na Zachodzie przechowywanych w Hayes. Ustalono, że depozyty powinny trafić do CAW. W celu koordynacji działań powołano komisję, w skład której weszli m.in. przedstawiciele Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz Naczelnej Dyrekcji Archiwów Państwowych.

Przekazane przez płk. Wattsa materiały zawierały dane osobowe oraz informacje o pamiątkach po 1648 żołnierzach 2 Korpusu Polskiego. Komisja przystąpiła do weryfikacji i opracowania danych dostarczonych przez stronę brytyjską. Wieloletnie starania miały zostać ukoronowane przekazaniem depozytów stronie polskiej przez księcia Kentu Edwarda w czasie jego wizyty w Polsce. Wizyta ta zbiegła się z obchodami 60. rocznicy śmierci gen. Władysława Sikorskiego, premiera i Naczelnego Wodza Polskich Sił Zbrojnych.

18 czerwca 2003 r. w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie odbyła się oczekiwana od wielu lat uroczystość. informacjaDo Muzeum przybył książę Kentu w towarzystwie ambasadora Wielkiej Brytanii w Polsce Michaela A. Pakenhama i przedstawicieli korpusu dyplomatycznego. Stronę polską reprezentował Minister Obrony Narodowej Jerzy Szmajdziński, Podsekretarz Stanu w MON Maciej Górski oraz przedstawiciele wojska.Uroczystość zgromadziła także kombatantów służących w czasie drugiej wojny światowej w Polskich Siłach Zbrojnych w Wielkiej Brytanii. Witając dostojnego gościa minister Jerzy Szmajdziński w swoim przemówieniu podziękował za "ponad pięćdziesięcioletnią troskę o te zbiory oraz profesjonalną opiekę nad nimi brytyjskich archiwistów." Podkreślił, że "zbiory te stanowią nie tylko cenne dobro narodowe. Mają przede wszystkim najwyższą wartość dla rodzin żołnierzy, które po kilku dziesiątkach lat mają nareszcie szansę odzyskać ostatnie pamiątki po swoich najbliższych".

W odpowiedzi książę Kentu podkreślił, że z dużą satysfakcją zwraca Polsce "pamiątki i rzeczy osobiste polskich żołnierzy, którzy oddali swoje życie za wolność Europy, a których żyjących krewnych nie udało się dotąd odnaleźć. Wiadomo, że wiele z tych przedmiotów przebyło wraz z właścicielami drogę z dalekich stepów Związku Radzieckiego, poprzez Persję, Irak, Liban, Egipt, Sycylię i Włochy. Inne odbyły nie mniej niebezpieczną, choć zapewne krótszą drogę do Wielkiej Brytanii i później na północny zachód Europy".

W trakcie uroczystości ks. Kentu złożył symbolicznie na ręce ministra Szmajdzińskiego pamiątki po 12 żołnierzach, które następnie przekazano kmdr. Waldemarowi Wójcikowi, szefowi CAW.

Książę Kentu osobiście wręczył depozyt nr 771 pani Natalii Trejbisz, siostrze poległego żołnierza Edwarda Gajdamowicza. Panią Trejbisz odszukała ambasada Wielkiej Brytanii w Polsce. Do tej pory siostra nie znała wojennych losów swojego brata. Minister J. Szmajdziński w swoim przemówieniu zapowiedział, że "za kilkadziesiąt dni te relikwie chlubnej, żołnierskiej przeszłości dotrą do Polski na pokładzie ORP "Iskra" - witać je będziemy z czcią i najwyższymi honorami, należnymi powracającym do kraju bohaterskim Synom Ojczyzny".

Zgodnie z zapowiedzią ministra obrony narodowej, 18 lipca 2003 r. do nabrzeża przy Skwerze Kościuszki w Gdyni przybył ORP "Iskra". Honorową eskortę w trakcie rejsu stanowili harcerze Hufca Warszawa z Londynu. Uroczyste przejęcie depozytów, w imieniu ministra Obrony Narodowej, przez szefa CAW kmdr. W. Wójcika, odbyło się w obecności m.in. dowódcy Marynarki Wojennej admirała Ryszarda Łukasika oraz attaché wojskowego i morskiego Zjednoczonego Królestwa, płk. Iana F. Wattsa. Komandor Wójcik zapewnił, że depozyty zostaną przez archiwistów wojskowych otoczone właściwą opieką i skatalogowane, a imienna lista żołnierzy zostanie podana do publicznej wiadomości za pośrednictwem środków masowego przekazu.

Początkowo depozyty zdeponowano na pokładzie ORP "Błyskawica". W dn. 22 lipca 2003 r. komisja w składzie:szef CAW kmdr Waldemar Wójcik, szef Oddziału Tradycji i Ceremoniału Wojskowego płk Tadeusz Krząstek, zastępca szefa CAW dr Andrzej Czesław Żak oraz kurator Muzeum Wojska Polskiego mgr Mariusz Skotnicki przejęła depozyty. Zostały one następnie przewiezione do Rembertowa i zdeponowane w CAW. Epopeja pamiątek po żołnierzach Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie dobiegła kresu.W archiwach brytyjskich pozostało nadal kilka tysięcy akt personalnych żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, które czekają na powrót do Polski.

Przekazanie pamiątek po żołnierzach II wojny światowej ma przede wszystkim wymiar moralny, ale i historyczny. Kolekcja ta wzbogaca dotychczasową wiedzę o losach polskich żołnierzy na frontach II wojny światowej. Przeglądając zachowane pamiątki możemy odtworzyć poszczególne etapy ich szlaku bojowego. Ten szlak wyznaczają liczne cmentarze wojenne. W wykazach poległych żołnierzy PSZ znajdują się nazwiska wojskowych służących w Armii Polskiej w ZSRR, Samodzielnej Brygadzie Strzelców Karpackich, 2 Korpusie Polskim, a także poległych w latach 1944-1945 w Europie Zachodniej oraz zmarłych już po zakończeniu działań wojennych. Ich wojenną epopeję znaczą cmentarze wojenne w Iraku, Iranie, Palestynie, Afryce Północnej, we Włoszech (Monte Cassino, Casamassima, Bolonia, Loreto) i inne. Żołnierze pochowani na cmentarzu w Loreto zachowali się w życzliwej pamięci tamtejszych mieszkańców jako wyzwoliciele, ale także ci, którzy uratowali przed zniszczeniem przez niemieckie bombardowania 6 lipca 1944 r. miejscową monumentalną bazylikę.

Większość pamiątek przechowywanych w CAW w formie depozytów należało do żołnierzy poległych na Półwyspie Apenińskim. Byli to w przeważającej części mężczyźni zmobilizowani w sierpniu i wrześniu 1939 r. Są jednak również osoby urodzone jeszcze w latach osiemdziesiątych XIX wieku. Miejsca urodzenia żołnierzy tworzą mapę II Rzeczypospolitej: Warszawa, Lwów, Wilno, Łódź, Sambor, Lublin, a także małe miejscowości kresowe jak Warwolińce czy Wereszczaki. Większość żołnierzy 2 Korpusu rekrutowała się właśnie z kresów. Blisko 1000 nazwisk to szeregowi żołnierze. Wśród kadry zawodowej przeważają podoficerowie, chociaż jest także jeden pułkownik, kilku majorów i kapitanów. Dotychczas nie zlokalizowano miejsc pochówku 220 żołnierzy.

Wśród pamiątek znajdują się m.in. ordery i odznaczenia krajowe i zagraniczne (Virtuti Militari, Krzyże Walecznych, Krzyże Zasługi, Krzyże Pamiątkowe Monte Cassino), dokumenty wojskowe, prywatna korespondencja, fotografie, pocztówki, różańce. Depozyty te stanowią często jedyną pamiątkę dla rodzin i spadkobierców żołnierzy, którzy oddali życie w obronie Ojczyzny.

Wiosną 2004 r. staraniem Departamentu Promocji i Obronności MON ukazała się publikacja, zawierająca m.in. listę żołnierzy, których depozyty trafiły do CAW.

Lista żołnierzy, których depozyty znajdują się w CAW.